“Przyszli żeby zobaczyć poetę” 

Utwór "Przyszli żeby zobaczyć poetę" jest poetyckim reportażem ze spotkania autorskiego. Poeta okazuje się być zwykłym człowiekiem, żałującym, że do spotkania z czytelnikami nie doszło przed dwudziestoma laty. Są to ludzie młodzi, oczekujący drogowskazów, zachęty do czynu, chcą poznać nowe teksty mistrza. Na pytania podmiot liryczny wiersza odpowiada zaskakująco: "kiedy <<nic nie robię>> robię NIC”. Zamiast rad, pouczeń i drogowskazów, poeta pokazuje, że bywa czas, kiedy lepiej robić NIC i z uwagą przyglądać się i oceniać, tych „co wybrali działanie”.

 

 

"Kto jest poetą

Według podmiotu lirycznego, poetami są wszyscy ludzie w codziennych sytuacjach życiowych. Wynika stąd, że tradycyjne pojmowanie poety, jako tego „który pisze wiersze” jest niewłaściwe. Można nim być, nie pisząc, ale żyjąc swoimi sprawami. Poezja nie jest tylko dla szczególnie uzdolnionych, może opisywać wszystkich i wszystko, nie ma dla niej zastrzeżonych tematów. Tak pojmowana poezja jest po prostu życiem!

 

 

"List do ludożerców" 

Podmiot liryczny zwraca się do „kochanych ludożerców”, prosząc, by nie byli wrogami ludzi, ale okazali zrozumienie dla biedy, bezsilności czy słabości innych. Dostrzega i próbuje bronić mniejszych, niezaradnych. Cały czas przemawia łagodnym tonem i kieruje uprzejme prośby do ludożerców. Przyjrzawszy się jednak z bliska adresatom wiersza, dostrzegamy, że takich „ludożerców” spotykamy na co dzień. To wszyscy ci, którzy są niewychowani, nieuprzejmi, którzy lekceważą bezsilnych, wykorzystują słabszych, naigrawają się z mało zaradnych. W każdym człowieku upatrują wroga, toteż patrzą na nich nieufnie i podejrzliwie.

 

 

 "Ocalony" 

Utwór powstał po wojnie, jako efekt smutnych rozważań o przewartościowaniu podstawowych pojęć kierujących światem. Jako podsumowanie tego, że wojna zamieniła człowieka w zwierzę i pozbawiła go godności. Dehumanizacja stała się obiektem obserwacji poety, który pisze, iż widział stosy pomordowanych i prowadzonych na rzeź. On sam ocalał z wojennej pożogi. Ale czy życie w świecie wywróconych wartości ma jeszcze jakikolwiek sens?"Ocalony" powstał po wojnie, jako efekt smutnych rozważań o przewartościowaniu podstawowych pojęć kierujących światem. Jako podsumowanie tego, że wojna zamieniła człowieka w zwierzę i pozbawiła go godności. Dehumanizacja stała się obiektem obserwacji poety, który pisze, iż widział stosy pomordowanych i prowadzonych na rzeź. On sam ocalał z wojennej pożogi. Ale czy życie w świecie wywróconych wartości ma jeszcze jakikolwiek sens?

 

 

 

"Jak dobrze" 

Utwór sta­no­wi roz­ra­chu­nek z do­świad­cze­nia­mi II woj­ny świa­to­wej, przed­sta­wia jej wpływ na psychikę człowieka. Lu­dzie, któ­rym uda­ło się prze­trwać, zmie­ni­li się na za­wsze. Szczę­ście, zwią­za­ne z oca­le­niem ży­cia, mie­sza­ło się z trau­mą, wy­wo­ła­ną cier­pie­niem, cią­głym po­czu­ciem za­gro­że­nia oraz śmier­cią bliskich osób. Po­wrót do nor­mal­no­ści nie był pro­sty, co­dzien­na eg­zy­sten­cja nie była już taka, jak przed woj­ną. Pod­miot li­rycz­ny podziwia nawet najbardziej pospolite zjawiska przyrody, wyda­je się za­sko­czo­ny, że jesz­cze ist­nie­ją, po wszyst­kim, co się sta­ło. Na nowo uczy się spo­koj­ne­go ży­cia, bez cią­głe­go po­czu­cia za­gro­że­nia. Musi przy­zwy­cza­ić się na­wet do cie­nia drzew, zbie­ra­nia leśnych owo­ców lub bli­sko­ści dru­gie­go czło­wie­ka.

 

 

 

Spotkanie z poezją Tadeusza Różewicza

03 listopada 2021

Strona www stworzona w kreatorze WebWave.

Leszczynek 49A

99-300 Kutno


 +48 505 688 900
 biblioleszczynek@o2.pl

KONTAKT

 +48 518 533 111

FILIA W STRZEGOCINIE

 +48 509 168 300

FILIA W GOŁĘBIEWIE

+48 518 533 111

FILIA W BYSZEWIE